Niemcy: reakcje po raporcie o nadużyciach
Tomasz Kycia - Niemcy
„Molestowanie seksualne jest przestępstwem. Kto jest winny, musi zostać ukarany” mówił podczas prezentacji raportu kard. Marx. Jego zdaniem „molestowanie było w Kościele zbyt długo negowane, zbyt długo odwracano wzrok i tuszowano.” Przewodniczący niemieckiego episkopatu przeprosił za „za wszelkie nieprawidłowości i ból” i dodał, że jest mu wstyd, że „zniszczone zostało zaufanie”.
Po prezentacji raportu, który był szeroko komentowany w większości niemieckich mediów, w wielu diecezjach zwołane zostały konferencje prasowe, na których przedstawiano skalę molestowania w poszczególnych Kościołach lokalnych.
W homilii wygłoszonej przed całym niemieckim episkopatem w katedrze w Fuldzie kard. Rainer Maria Woelki powiedział, że wstydzi się za to, co się stało z winy Kościoła i wezwał do nawrócenia i pokuty. Ostatnie pięć minut homilii milczał, wcześniej tłumacząc, że „wystarczy już słów, teraz pora na wyciszenie i pokorną modlitwę”.
Po publikacji raportu zarówno część mediów jak i niektóre stowarzyszenia katolickie zażądały głębokich reform w Kościele. Dziennikarze dopytywali się o możliwe konsekwencje personalne wśród samych biskupów, stowarzyszenia – jak Komitet Centralny Katolików Niemieckich, Niemiecki Związek Kobiet Katolickich czy Związek Niemieckiej Młodzieży Katolickiej – domagały się przemyślenia znaczenia celibatu, zmian w pojmowaniu kościelnego urzędu i podejścia do edukacji seksualnej.
Tymczasem w telewizji ZDF biskup Stefan Oster zaprzeczył, jakoby celibat był powodem molestowania przez duchownych. Przewodniczący komisji ds. młodzieży w niemieckim episkopacie stwierdził, że raczej chodzi o „osoby niedojrzałe seksualnie, które mają problem i mają nadzieję, że mogą się go wyprzeć w strukturach Kościoła.”
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.