Szukaj

Papież: cierpliwość to pierwsza cecha miłości, uczmy się jej od Jezusa

Skoro Chrystus wykazał się cierpliwością względem swych oprawców, to i każdy chrześcijanin został powołany do bycia cierpliwym względem innych – mówił Papież na audiencji ogólnej. Nawiązując do rozważania Męki Pańskiej, podjął refleksję nad postawą Jezusa, która – choć nie wymienia się jej wśród cnót kardynalnych ani teologalnych – bez wątpienia jest cnotą.

Krzysztof Bronk - Watykan

„To właśnie w Męce Pańskiej – mówił Franciszek – ujawnia się cierpliwość Chrystusa, który łagodnie i z pokorą akceptuje aresztowanie, policzkowanie i niesprawiedliwe skazanie; przed Piłatem nie skarży się; znosi obelgi, plucie i biczowanie żołnierzy; niesie ciężar krzyża; przebacza przybijającym Go do belki, a na krzyżu nie reaguje na prowokacje, ale obdarza miłosierdziem. Taka jest cierpliwość Jezusa. Wszystko to mówi nam, że cierpliwość Jezusa nie polega na stoickiej odporności na cierpienie, lecz stanowi owoc większej miłości”.

W tych kategoriach postrzega też cierpliwość św. Paweł. Dla niego jest ona pierwszą cechą miłości, co w sposób szczególny ujawnia się w postawie samego Boga.

„Bóg, w obliczu naszej niewierności – mówił Ojciec Święty – okazuje się ‘nieskory do gniewu’ (por. Wj 34, 6; por. Lb 14, 18): zamiast dawać upust swojej odrazie do zła i grzechu człowieka, objawia się jako większy, gotowy za każdym razem zaczynać od nowa z nieskończoną cierpliwością. Dla Pawła jest to pierwsza cecha Bożej miłości, która w obliczu grzechu proponuje przebaczenie. Ale nie tylko to: jest to pierwsza cecha każdej wielkiej miłości, która na zło potrafi odpowiedzieć dobrem, która nie zamyka się w gniewie i zniechęceniu, ale trwa i zaczyna od nowa. Jak mówi św. Augustyn: człowiek ‘jest tym skłonniejszy do znoszenia wszelkich nieszczęść, im większa jest w nim miłość Boga’”.

Papież zauważył, że cnota ta przejawia się w postawie wielu ludzi, ojców i matek, pracowników służby zdrowia, którzy w ukryciu upiększają na co dzień nasz świat świętą cierpliwością. Z drugiej strony wiemy, iż nam samym często brakuje tej cnoty. Dlatego trzeba nad nią pracować, a także o nią prosić, bo jest ona owocem Ducha Świętego. On daje nam łagodną siłę cierpliwości, ponieważ, jak mówi św. Augustyn, „siła chrześcijanina to nie tylko czynienie dobra, ale także znoszenie zła”.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj.

27 marca 2024, 09:12